Dawno mnie nie było, zmieniłam miejce i blog znajduje sie teraz gdzie indziej:) Widze że wiele osób mnie odwiedzało. Zapraszam na nowego bloga:
http://kraina-czarow-arianny.blogspot.com/
Pozdrawiam serdecznie
Dzień beznadziejny, brak jakiejkolwiek motywacji, hmm stan depresyjny, może ale bardziej poczucie beznadziejności świata i ludzi. A może coś miłego się dzisiaj wydarzyło? No u mnie dzisiaj nic ale za to wczoraj podjęliśmy decyzje z narzeczonym że chcemy mieć bobasa:) Wiadomo że jak się chce to zazwyczaj nic nie wychodzi ale co tam:) Także może życie jest piękne? No nie wiem, ale wiarę trzeba mieć że inni mogą mieć gorzej od nas (nie żeby źle komuś życzyć, tylko podnieść się na duchu).Chyba muszę wybrać się na jakieś zakupy i rozładować energie bo mnie nosi.
I w taki sposób wyszła nota o wszystkim i o niczym zarazem. Mam wyjątkowy talent do takiego pisania...
Pozdrawiam
Może zacznę od mleczka do twarzy nazywa się ono:
SOLUTIONS CLEANSE MAXIMUM MOISTURE
Zakupiłam go pierwszy raz jakiś rok temu, kosztował ok. 16 zł i w takiej cenie go aktualnie kupuje. Jest to nawilżające mleczko do mycia twarzy rano i wieczorem, ja stosuje go wymiennie z pianka do mycia twarzy clean & clear która swoją droga jest świetna. Co do mleczka producent pisze:dogłębnie oczyszcza i dokładnie usuwa makijaż, nie podrażniając skóry. Cóż mogę powiedzieć więcej producent nie kłamie. Mleczko ma przyjemną konsystencje i delikatny zapach. Z moja skórą nigdy nic nie wiadomo ogólnie jest wrażliwa ze skłonnością do podrażnień, tłusta w strefie T i do tego mam wypryski hormonalne. Mieszanka wybuchowa. Bałam się tego mleczka na początku ale po pierwszym użyciu go pokochałam. Oczyszcza ale nie wysusza skóry, nie podrażnia. Jest naprawdę świetne. Zapomniałam dodać że ma niebieski kolor:) Gorąco polecam. Tak wygląda opakowanie mleczka:

Drugim produktem z Avonu który polecam jest tusz do rzęs
SUPER FULL 'PEŁNI RZĘS'
Powiem szczerze, nie wiem jak go opisać. Od zawsze wszyscy narzekali na tusze z avonu, ja tez bo miałam za sobą parę bubli, ten tusz kupiłam(głupio się przyznać ale trochę z litości?) od znajomej która za mną chodziła i chodziła i chodziła...Wiecie jak to jest, kosztował on ok.13 zł na promocji. I powiem tak, otwarłam go i za pierwszym razem bez szału. Ale jak malowałam rzęsy nim po raz drugi po prostu mnie zatkało, taki efekt dawała mi tylko maskara chanel! Rzęsy są wydłużone, pogrubione, wyglądają jak sztuczne! maskara jest obłędna! No ale musi być jakiś minus i jest. Wydaje mi się że bardzo szybko wysycha, mam ja tydzień i już jej konsystencja jest trochę starawa. Drugim minusem jest to że jest przeznaczą (moje odczucia) do rzęs krótkich i twardych. Dlaczego tak myślę bo matka natura obdarzyła mnie dwoma rożnymi rodzajami rzęs w prawym oku mam rzęsy krótkie i dość twarde i tutaj maskara daje boski efekt. Ale w lewym oku rzęsy są długie, wiotkie o ogólnie rzadkie, maskara je skleja i jakoś tak jakby nie chciała ich malować. Hm zastanawiam się czy nie malować oczu różnymi maskarami:)Moja opinia tusz jest świetny:) A oto zdjęcie:

Jeśli macie jakieś pytania uwagi a może inne odczucia na temat tych produktów zapraszam do komentowania.
POZDRAWIAM!
Tak dumając nad wszystkim pomyślałam że może opowiem coś o sobie. To będzie notka z serii zanudź mnie na śmierć... Jest wśród nas jakiś samobójca Jeśli tak to dobrze trafił:) Oki żarty na bok zaczynamy:)
Więc urodziłam się w małym mieście, ogólnie bez szału. Nigdy nie miałam świadectwa z paskiem i to całkowicie zryło moja psychikę:) będąc w 6 klasie podstawówki zaczęłam wykazywać niebezpieczne zainteresowanie metalem, gotykiem i ogólnie rzeczami dziwnymi dla innych dzieci. Tak przeszłam gimnazjum, technikum arch. krajobrazu i tak trwam do dnia dzisiejszego w tych dziwactwach;) Poza tym po drodze miałam kilka wzlotów(małych) i upadków z wysokości. Zaraziłam się miłością do makijażu i tak sobie żyje. Narzeczony mówi że jestem popierdzielona za nas dwoje także on musi trzymać poziom, no jak to mu wychodzi to nie będę komentować. To takie max skrócenie mojego życiorysu.
Jeśli macie jakieś pytanka to proszę pisać chociaż powiem szczerze że wątpię by ktoś takowe miał:)
Hellow dawno mnie nie było:) Chociaż widzę że nikogo to nie martwi bo nie ma większego zainteresowania tym blogiem... hmm zastanawiam się jak temu zaradzić. Ale powiem szczerze że nie mam pomysłów. Może ktoś ma jakiś pomysł i podsunie mi go pisząc literki na klawiaturze Wiem że to ciężka praca ale nie bójcie się nic wam się nie stanie jak napiszecie kilka słów...
Dziękuje za uwagę i odsyłam do piosenki Piotra Roguckiego-"a my". Polecam:)